Serwis
Drużyna
Rozgrywki
Dla kibica
shoutbox
Siemka wszystkim! Zapraszam 22 wrzesnia o godzinie 16 na stadion w Zdzieszowicach gdzie miejscowy Ruch zagra z chorzowskimi!!
Pokazmy smieRdzielom gdzie ich miejsce !!!!!
Dlaczego nie mam przyznanego punktu za mecz z ruchem w TYPERZE???
jeszcze trwają rozmowy z sponsorami
Są przewidziane jakieś nagrody za typera na rundę jesienną 2010???
wszystko będzie zrobione
Czemu ktoś nie zrobi nowej kadry ?
Dlaczego na głównej są stare artykuły ?
tzn. relacja z Dolcanu czy zapowiedź meczu z widzewem itp...
jeśli jesteś zalogowany na górze obok Tomka Zahorskiego kliknij na PW
Zibi 75 - bardzo Cię proszę o kontakt na PW
Sponsor strategiczny klubu:

Kibiców online:
Inne strony:
Czy wiesz że poker texas holdem to najpopularniejsza odmiana pokera?
zakłady bukmacherskie
Wyniki na żywo
Free betting tips
zakłady sportowe doxxbet.com
zakłady sportowe tobet.com
zakłady sportowe betsafe.com
Dawid Jarka: Jeszcze bym siebie nie skreślał
Czasami życie naprawdę szybko się zmienia. Niewiele ponad dwa lata temu Dawid Jarka robił furorę w Ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze, typowano go na nową gwiazdę ligi, kibice i media domagały się jego powołania do reprezentacji. Dziś 23-letni napastnik szykuje się do rundy rewanżowej z II-ligowym Ruchem Radzionków. W rozmowie z Futbol.pl ma jednak nadzieję, że karta niedługo się odwróci i znów będzie o nim głośno dzięki dobrej grze. FUTBOL.PL: - Mamy jesień 2007 roku. Wyrasta Pan na gwiazdę Ekstraklasy, strzela 10 goli, jest rewelacją. Mamy zimę 2010 i szykuje się Pan do występów dwa poziomy niżej, w Ruchu Radzionków. Wiele się w ciągu tych dwóch lat zmieniło, delikatnie mówiąc. - Strzelał Pan gole w sparingach Górnika Zabrze, prezentował się nieźle, a mimo to trener Adam Nawałka Panu podziękował. Był Pan zdziwiony? - Przejście do Ruchu Radzionków to dla Pana chyba sportowa degradacja? - Czyli tylko z tego powodu nie został Pan w Płocku? - Mimo braku zaufania ze strony Adama Nawałki zamierza Pan latem wrócić do Górnika i walczyć w nim o miejsce w składzie? - Mógł Pan też trafić do Niemiec, bo testowała Pana drugoligowa Fortuna Dusseldorf. Dlaczego nie doszło do transferu? Wróćmy do tej świetnej dla Pana rundy. Miał Pan wtedy swoje pięć minut, wszyscy niemal domagali się Pana w reprezentacji, a powołanie otrzymał Pana kolega klubowy, Tomasz Zahorski, który wtedy nie imponował formą. Był Pan rozczarowany? -Wiosną tego samego sezonu strzelił już Pan tylko raz. Co się stało? - Potem miał się Pan odbudować w ŁKS Łódź. Tak się jednak nie stało... - Zaliczył Pan też epizod z grecką Larissą. - Zdążył się Pan w Grecji czegoś nauczyć? - Tak więc na koniec. Będzie jeszcze głośno o Dawidzie Jarce?
DAWID JARKA: - Zdaję sobie z tego sprawę, ale nie przekreślałbym jeszcze swojej przygody z piłką. Już nieraz mogliśmy się przekonać, że nawet z II ligi można dość łatwo trafić do Ekstraklasy. Wierzę, że Ruch już za pół roku awansuje na szczebel wyżej i być może wtedy również moje akcje wzrosną i łatwiej będzie mi wrócić na najwyższy poziom w Polsce.
- Myślę, że każdy inny zawodnik na moim miejscu czułby lekkie zdziwienie i zniesmaczenie. Napastnika rozlicza się przede wszystkim z bramek, a te przecież strzelałem. Nie wystarczyło to jednak, żeby przekonać trenera do siebie. Trochę to niezrozumiałe, ale teraz już nic nie mogę zrobić.
- Mogłem zostać w I lidze i grać dla Wisły Płock, ale klub ten walczy tylko o utrzymanie, a ja nie zamierzam znów przeżywać tego samego co w Górniku. Spadek to okropne uczucie. Oczywiście życzę Wiśle jak najlepiej, bo mam tam wielu kolegów i mam nadzieję, że unikną degradacji. Chcę wreszcie powalczyć o awans i jest na to szansa w Radzionkowie.
- Dokładnie. Gdy klub walczy o pozostanie w lidze, presja jest dużo większa, atmosfera bardziej napięta, panuje większa nerwowość. Wiem już, jak smakuje spadek i nie chciałem ponownie ryzykować tego typu przeżyć.
- Trudno mi teraz powiedzieć. Na dziś jestem w Ruchu, ale za pół roku mogę wrócić do Zabrza. Może trener się zmieni. Różne scenariusze są możliwe. Nie mówię tak, nie mówię nie mojej dalszej grze dla Górnika.
- Zagrałem dla tego klubu w jednym sparingu i wypadłem dobrze. Wszystko zależało jednak od tego, czy Fortuna sprzeda kogoś z dwójki podstawowych napastników. Jeden jest reprezentantem Austrii, drugi Serbii i ostatecznie obaj zostali. Trudno byłoby mi z nimi rywalizować, bo to ważni piłkarze tej drużyny, regularnie trafiają do siatki, więc nie było sensu przychodzić tam i siedzieć na ławce.
- Wydaje mi się, że gdybym w tamtym czasie otrzymał szansę pokazania się w reprezentacji, moje piłkarskie losy potoczyłyby się zupełnie inaczej. Na pewno by tak było! Skoro Leo Beenhakker zrobił potem z Tomka jednego z lepszych strzelców ligi, to ja też bez wątpienia dużo bym zyskał, nabrał większej pewności siebie i może do samego końca walczyłbym o snajperską koronę w Ekstraklasie. Teraz jednak zostaje już tylko gdybanie. Zamiast na pierwszą reprezentację, jeździłem wtedy na młodzieżówkę i w niej też przeżyłem wiele sympatycznych chwil, więc aż tak wielkiego żalu nie było.
- Na pewno nie byłem już wtedy postacią anonimową, szczególnie po tym hat-tricku z Polonią Bytom i czterech golach z Zagłębiem Sosnowiec. O bramki było już trudniej, obrońcy pilnowali mnie z dużo większą uwagą, ale też cały Górnik grał w tamtym czasie słabo. Jesienią miałem wiele sytuacji i było z czego zdobywać bramki. Wiosną przegrywaliśmy dużo częściej i już wtedy coś zaczynało się psuć w zespole.
- Myślę, że początek był tam dla mnie całkiem udany. Strzelałem gole, byłem ważną postacią drużyny. Później jednak trener przestał mi ufać, a problemy zaczęły się, gdy przez zapisy w umowie nie mogłem zagrać przeciwko Górnikowi. Do składu wskoczył inny napastnik, zagrał dobrze i od tego momentu to na niego zaczęto stawiać.
- Tak. Przychodziłem tam, by grać w pierwszym zespole, ale ostatecznie grałem jedynie w drugiej drużynie, w rozgrywkach przypominających naszą Młodą Ekstraklasę. Nie zawodziłem tam. Zostałem wicekrólem strzelców, mimo że grałem tylko przez pół sezonu. Niewiele brakowało do podpisania nowej umowy, ale to był czas, kiedy klub ten przeżywał problemy finansowe, często nie płacił piłkarzom, więc w ostatniej chwili zdecydowałem się przejść do Górnika i grać w Ekstraklasie.
- Oczywiście. To były tak naprawdę moje pierwsze kroki w seniorskiej piłce, bo przychodziłem do Larissy z Gwarka Zabrze. Znalazłem się w ciekawym towarzystwie, choćby Nikosa Dabizasa, który przez większość kariery występował w Newcastle United. Sporo się nauczyłem, nawet całkiem nieźle opanowałem język i nie żałuję tego wyjazdu. Nie zraziłem się do zagranicznych transferów i gdybym ponownie otrzymał ofertę z Grecji, na pewno poważnie bym ją rozważył. Lubię wyzwania, a to kraj silny piłkarsko, z dość mocną ligą.
- Wierzę w to. Górnik zrezygnował ze mnie w ostatnim momencie. Nie każdy wie, że wcześniej miałem propozycję z Ekstraklasy, ale chciałem zostać w Górniku. Nie zdawałem sobie sprawy, że zostanę skreślony. Myślę, że w II lidze strzelę trochę goli, bo nie zapomniałem, jak to się robi i jeszcze pokażę się na najwyższym poziomie w Polsce.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze


vs. Cracovia Kraków -:-
Data: 11.09.2010; 00:00
Rozgrywki: 5 kolejka. ekstraklasa
vs. Ruch Chorzów 1:0
Data: 29.08.2010; 17:15
Rozgrywki: 4 kolejka. ekstraklasa
tabela
terminarz
- Górnik Zabrze 1:0 Ruch Chorzów
- Arka Gdynia 2:0 Górnik Zabrze
- Zagłębie Lubin 1:2 Górnik Zabrze
- Cracovia Kraków - Górnik Zabrze
blogi
- Marcin Ziach: Górnicze katharsis (24.11.2009r.)
- Tragedia, farsa i... happy end (18.07.2009r.)
- Odeszła nadzieja polskiej piłki nożnej (14.07.2009r.)
- Fatum z górniczym kilofem (14.07.2009r.)
- Możemy stać się znaczącą siłą tej ligi - rozmowa z Aleksandrem Kwiekiem, rozgrywającym Górnika Zabrze (01.09.2010r.)
- Chcę zdobyć z Górnikiem jak najwięcej punktów - rozmowa z Marcinem Wodeckim, piłkarzem Górnika Zabrze (01.08.2010r.)
- Konrad Gołoś: U mnie nie będzie happy endu (14.07.2010r.)
- Prezes Górnika, Łukasz Mazur: Kindersztuby Koźmińskiego to ja nie mam (02.07.2010r.)
galeria
sonda
Które miejsce zajmą Trójkolorowi w obecnym sezonie ekstraklasypilkarz miesiąca
Trwa Głosowanie!
Piłkarz września!























Brak komentarzy