Od początku stycznia trwa medialny wyścig w którym coraz to bardziej wyszukane nazwiska wymienia się w
kontekście gry w pierwszoligowym Górniku. Jako murowanych kandydatów do gry w trójkolorowych barwach w rundzie wiosennej wymieniano m.in. snajpera Łódzkiego Klubu Sportowego,
Adriana Świątka. Szef skautingu zabrzańskiego klubu,
Jan Żurek kategorycznie się jednak od tego typu spekulacji odcina. -
Są to spekulacje medialne nie mające rzeczywistego pokrycia z rzeczywistością. Nie chciałbym tego komentować, bo mnie interesują tylko konkrety, a w tej sprawie tych brak - wyjaśnił w rozmowie z naszym portalem Żurek.
Czy zatem kibice w dalszym ciągu mogą spodziewać się zimowych wzmocnień drużyny 14-krotnych mistrzów Polski? -
W chwili obecnej poszukujemy kreatywnego środkowego pomocnika. Chodzi nam o zawodnika posiadającego umiejętności do gry ofensywnej, typowego rozgrywającego - zdradził skaut utytułowanego śląskiego klubu. Obok Świątka ostatnimi czasy w kontekście gry w Górniku wymieniani byli rozgrywający Ruchu Chorzów,
Marcin Nowacki, a także były pomocnik Widzewa Łódź,
Łukasz Juszkiewicz.
-
Są to kolejne nazwiska, które przejawiają się w mediach. W moim notesie ich jednak nie ma. Media mają prawo spekulować. Ja mogę wypowiadać się dopiero wówczas, kiedy zawodnik trafi do klubu, by podpisać kontrakt. Wcześniejsze komentarze mijają się z celem - uciął medialne spekulacje Jan Żurek. Wiele wskazuje zatem na to, że zarówno Nowacki jak i Juszkiewicz wiosną będą reprezentować barwy broniącej się przed spadkiem do II ligi Wisły Płock.
Kto trafi w zimowym okienku transferowym do Górnika? -
Jestem w kontakcie z kilkoma zawodnikami. Niebawem powinni pojawić się na testach. Wcześniej ich personaliów nie chcę zdradzać - zakończył szef skautingu zabrzańskiego klubu.