Górnik Zabrze - nieoficjalny serwis informacyjny

Witaj nieznajomy! Zaloguj się lub zarejestruj!

magazyn górnik

magazyn górnik Od wtorku w sprzedaży pojawił się najnowszy, 28. numer Magazynu "Górnik".

górnik fm

Dział w przygotowaniu

polecamy


Serwis

Drużyna

Rozgrywki

Dla kibica

shoutbox


BeataKSG, 09.07.10 23:33
jeśli jesteś zalogowany na górze obok Tomka Zahorskiego kliknij na PW
zibi75, 09.07.10 20:25
co to jest pw
Marcin z Zabrskiej, 09.07.10 17:59
Zibi 75 - bardzo Cię proszę o kontakt na PW
zibi75, 09.07.10 07:10
dzieki serdeczne mam duzo rodziny w zabrzu kuzyn chcial kupic mi ta karte ale potrzebuje moj dowod lub paszport
Marcin z Zabrskiej, 09.07.10 01:23
Na piątek jestem umówiony na wywiad z prezesem Mazurem. Zapytam go o rozwiązanie tej sprawy.
zibi75, 08.07.10 06:57
ale co z karta identyfikacyjna jak ja mam wyrobic jak przyjezdrzam do polski 3dni przed meczem a wtedy biletow juz pewnie nie bedzie
kamil, 07.07.10 08:30
klub jeszcze nie wprowadził możliwości kupna biletu online, najlepiej napisać na forum czy ma ktoś do odsprzedania bilet
zibi75, 06.07.10 18:31
witam aktualnie mieszkam w angli chcialbym pojsc na mecz gornik polonia jak mam kupic bilet prosze o pomoc
deepart, 01.07.10 11:47
no to Panu Pitremu dziękujemy ... :)
kamil, 27.06.10 10:55
nagród w drugiej części sezonu za typer nie było, prawdopodobnie będą od nowego sezonu

Sponsor strategiczny klubu:

Polecamy:

 

Kibiców online:

 


Inne strony:

Czy wiesz że poker texas holdem to najpopularniejsza odmiana pokera?
zakłady bukmacherskie
Free betting tips
zakłady sportowe doxxbet.com
zakłady sportowe tobet.com
zakłady sportowe betsafe.com

górnik zabrze


Odeszła nadzieja polskiej piłki nożnej

Mieszanka brawury, młodzieńczej spontaniczności i lekkomyślności doprowadziła do tej tragedii. Piątkowym późnym wieczorem rozpędzona Toyota pędziła ulicą Roosevelta z zawrotną szybkością. Chciała skręcić w prostopadłą ulicę Piłsudskiego. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, wpadł w poślizg i ogromną siłą wjechał w ogrodzenie Miejskiego Ogrodu Botanicznego. Ucierpiał kierowca i trzej pasażerowie. Jeden z nich w stanie ciężkim trafił do szpitala. Był nim pomocnik Górnika, Kamil Wereszczyński. Po kilkunastogodzinnej walce o życie chłopaka lekarze ponieśli klęskę. Kamil odszedł.

Mimo młodego wieku już wiele osiągnął w piłce nożnej. Ambicja, waleczność i wytrwałość w dążeniu do celu, to cechy, jakimi charakteryzował się 19-letni Kamil Wereszczyński. Kiedy w sezonie 2005/06 przenosił się z Gryfa 95 Słupsk do MSPN Górnika Zabrze wielu wróżyło mu świetlaną przyszłość. Nie pomylili się. Po dwóch latach gry w MSPN trafił do drużyny Młodej Ekstraklasy drużyny 14-krotnych mistrzów Polski. W sezonie 2008/09 rozegrał w jej barwach 19 spotkań i zdobył jedną bramkę.

Doceniony przez fachowców

Jego dobrą postawę w meczach drużyny Młodej Ekstraklasy szybko zauważył trener Henryk Kasperczak, który zaprosił uzdolnionego pomocnika do treningów z pierwszą drużyną. Ambitny zawodnik nie posiadał się ze szczęścia. - Trening w gronie takich zawodników jak Tomasz Zahorski czy Michał Pazdan, którzy byli uczestnikami Mistrzostw Europy to coś wspaniałego - mówił wówczas. Do każdego treningu podchodził profesjonalnie. "Henri" to doceniał i niejednokrotnie chwalił utalentowanego młodziana. - Jeżeli ten zawodnik będzie podchodził do swoich obowiązków tak jak dotychczas może być wkrótce główną siłą Górnika - uważał doświadczony szkoleniowiec zabrzan.

Talent uzdolnionego gracza dostrzegł także następca Kasperczaka na posadzie trenera Górnika, Ryszard Komornicki. Dał Kamilowi nie tylko możliwość treningów z pierwszą drużyną, ale także stawiał na niego w meczach kontrolnych. Filigranowy rozgrywający zachwycił zabrzańskich kibiców

świetnym odbiorem piłki i dobrym przeglądem pola. Jego podania w meczu sparingowym Górnika z Tęczą Płońsk często otwierały jego partnerom z drużyny drogę do bramki płońskiej drużyny. Sam zawodnik jednak nie chciał przyjmować pochwał. - Muszę dalej ciężko pracować na treningach, bo tylko w ten sposób mogę się rozwijać. Treningi z pierwszą drużyną to coś wspaniałego, a gra w Górniku to wielki zaszczyt - mówił skromnie młody zawodnik drużyny z Roosevelta.

Nowy Lubański

Kiedy w 2006 roku jako 16-letni zawodnik Kamil Wereszczyński przenosił się z Gryfa 95 Słupsk do Górnika Zabrze wielu fachowców widziało w młodzianie następcę świetnego przed laty napastnika utytułowanego śląskiego klubu, Włodzimierza Lubańskiego. Legendarny napastnik zabrzańskiej drużyny w 234 spotkaniach strzelił dla Górnika 155 bramek. Wprawdzie pozycje na boisku obu zawodników różniły, ale byli identyczni w łatwości operowania piłką, świetni technicznie i posiadali bardzo dobry przegląd pola. Kamil odcinał się jednak od tego rodzaju porównań. Swoją karierę opierał głównie na ciężkiej pracy. Po sparingach często zostawał dłużej od kolegów z drużyny żeby popracować nad kondycją. - Bozia nie dała wzrostu, ale kondycję mam coraz lepszą - mówił ze śmiechem
mierzący nieco ponad 1,70 m zawodnik.

W swojej pracy opierał się głównie na solidności. Mimo tego, że coraz śmielej wchodził do kadry pierwszej drużyny nie groziła mu "sodówa". Cichy, skromny, ale niesamowicie pracowity chłopak rozwijał swój talent piłkarski w zawrotnym tempie. Marzył o tym, żeby w przyszłości stać się ważną częścią śląskiej jedenastki. - Bardzo bym chciał kiedyś stać się ważną częścią Górnika Zabrze. Marzy mi się też gra w reprezentacji Polski, ale nie skupiam się na przyszłości. Najważniejsze jest to, co jest teraz. Praca, jaką wykonam teraz może obficie zaprocentować w przyszłości - wypowiadał się w tonie profesjonalisty zaledwie 19-letni Kamil Wereszczyński.

Pod obserwacją Lazio

Krótko po podpisaniu kontraktu z Górnikiem filigranowy pomocnik otrzymał zaproszenie na testy do słynnego Lazio Rzym. Spędził w Rzymie kilka dni, które wspominał bardzo dobrze, ale i to nie zburzyło idealnie jak na ten wiek ułożonej psychiki piłkarza. - Zaproszenie na testy do Lazio Rzym było dla mnie sporym zaskoczeniem i wielkim wyróżnieniem. To był zupełnie inny piłkarski świat, a w Rzymie usłyszałem wiele pochlebnych opinii na mój temat. To bardzo budujące dla tak młodego zawodnika i motywuje do jeszcze cięższej pracy nad sobą - mówił popularny "Mały".

Pobyt we Włoszech był dla zawodnika bardzo ciekawym doświadczeniem. Miał okazję przyjrzeć się realiom tamtejszej ligi i nauczył się kilku bardzo przydatnych w przyszłości ćwiczeń. Kamil nie był bowiem zawodnikiem o potężnej tężyźnie fizycznej. Braki w budowie ciała na boisku nadrabiał przebojowością, błyskotliwością i bardzo dobrą techniką. Stać go było także na dużą waleczność za sprawą swojej kreatywności. Grając na środku pomocy skupiał się nie tylko na rozgrywaniu piłki, lecz także asekuracji defensywy, gdy ta była w opałach.


Zgasł tak nagle

Ostatni tydzień swojego życia ambitny zawodnik spędził na zgrupowaniu Górnika w Dzierżoniowie. W letnim okresie przygotowawczym rozegrał w barwach górniczej drużyny cztery mecze kontrolne. Ostatni raz wybiegł na boisko w piątkowe przedpołudnie na kilkanaście godzin przed tragicznym w skutkach wypadkiem. Rozegrał w pełnym wymiarze czasowym spotkanie z II-ligowym czeskim FC Hradec Králové. Nikt nie przypuszczał, że będzie to ostatnie spotkanie, w którym wystąpi jedna z największych nadziei Górnika ostatnich lat.

Do wypadku, w którym Kamil Wereszczyński doznał poważnych, jak się okazało potem śmiertelnych obrażeń doszło w piątkowy wieczór blisko północy. Komunikat Komendy Głównej Policji w Zabrzu dotyczący tego zdarzenia głosi: - Policjanci ustalają okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło na skrzyżowaniu ulic Roosevelta i Piłsudskiego w Zabrzu. W wyniku uderzenia w ogrodzenie posesji zapalił się samochód. Kierowca oraz trzej ranni pasażerowie pojazdu zostali przewiezieni do szpitala. Wczoraj, około godziny 23:10 oficer dyżurny odebrał zgłoszenie o wypadku drogowym. Na miejsce zostały skierowane służby ratownicze.

Jak wstępnie ustalili policjanci zajmujący się sprawą kierowca Toyoty jadąc ulicą Roosevelta nie dostosował prędkości do warunków na drodze, w wyniku czego na łuku drogi prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem. Następnie zjechał z jezdni i uderzył w metalowe ogrodzenie. W wyniku zderzenia pojazd zapalił się. 20-letni kierowca i trzej ranni pasażerowie zostali przewiezieni do szpitala. Jak oceniają lekarze stan jednego z przewiezionych do szpitala mężczyzn jest ciężki. Trzej pozostali są ranni, lecz ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


O życie przewiezionego do szpitala w stanie ciężkim Kamila lekarze walczyli przez całą sobotę. Bój przegrali w nocy z soboty na niedzielę, kiedy serce zawodnika przestało bić. Pozostawił po sobie pogrążoną w smutku rodzinę, która była dla niego w życiu najważniejsza. Drugie miejsce zajmował futbol z którym wiązał plany na dorosłe życie.

Autor: kamil
Data: 14.07.2009 02:46 / Źródło: Redagował: Marcin z Zabrskiej / SportoweFakty.pl
Tagi
Inne formaty
Podobne newsy
Oceń news

Łącznie oddano 0 głosów

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Brak komentarzy

sonda

Które miejsce zajmą Trójkolorowi w obecnym sezonie ekstraklasy
- 1
- 2-3
- 4-8
- 9-12
- 13-16
Oddano łącznie 81 głosów

newsletter

Chcesz być powiadamiany o nowościach na GornikZabrze.com? Zapisz się!

typer

1.piotr230 pkt.
2.k i l o f 6 50 pkt.
3.Kubol710 pkt.

pilkarz miesiąca

Trwa Głosowanie!
Piłkarz września!

Tylko zalogowani mogą wybierać piłkarza miesiąca!
© 2007-2009 GornikZabrze.com. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykorzystywanie jakichkolwiek elementów ze strony bez zgody autora zabronione!
Znaki firmowe zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych i są chronione prawem i zastrzeżone przez ich właścicieli. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za komentarze użytkowników.
Projekt graficzny: Robberto
Kod: Hajek
CMS: Wrex