Serwis
Drużyna
Rozgrywki
Dla kibica
shoutbox
Siemka wszystkim! Zapraszam 22 wrzesnia o godzinie 16 na stadion w Zdzieszowicach gdzie miejscowy Ruch zagra z chorzowskimi!!
Pokazmy smieRdzielom gdzie ich miejsce !!!!!
Dlaczego nie mam przyznanego punktu za mecz z ruchem w TYPERZE???
jeszcze trwają rozmowy z sponsorami
Są przewidziane jakieś nagrody za typera na rundę jesienną 2010???
wszystko będzie zrobione
Czemu ktoś nie zrobi nowej kadry ?
Dlaczego na głównej są stare artykuły ?
tzn. relacja z Dolcanu czy zapowiedź meczu z widzewem itp...
jeśli jesteś zalogowany na górze obok Tomka Zahorskiego kliknij na PW
Zibi 75 - bardzo Cię proszę o kontakt na PW
Sponsor strategiczny klubu:

Kibiców online:
Inne strony:
Czy wiesz że poker texas holdem to najpopularniejsza odmiana pokera?
zakłady bukmacherskie
Wyniki na żywo
Free betting tips
zakłady sportowe doxxbet.com
zakłady sportowe tobet.com
zakłady sportowe betsafe.com
Straciliśmy frajerskie bramki - rozmowa z Adamem Banasiem, kapitanem Górnika Zabrze
Mecz z Wartą Poznań miał być dla Górnika okazją do postawienia kropki nad "i" i przypieczętowania powrotu do ekstraklasy po rocznej pierwszoligowej banicji. - Ten mecz nauczył nas pokory. Straciliśmy trzy frajerskie bramki i takie coś nie powinno się przydarzyć drużynie myślącej o grze w ekstraklasie - powiedział w rozmowie z naszym portalem kapitan Górnika, Adam Banaś.
Adam Banaś: Będziemy ją musieli postawić dopiero w Ząbkach. Trzeba mieć trochę pokory do piłki . Za bardzo chyba wszyscy rozdmuchali temat, że jesteśmy w ekstraklasie . My tymczasem wciąż jesteśmy w pierwszej lidze i żeby awansować musimy pokazać determinację w meczu z Dolcanem i tam wygrać.
W szatni śledziliście wynik z Nowego Sącza?(w przypadku porażki Sandecji, nawet porażka promowała Górnika awansem).
- Nie śledziliśmy żadnego wyniku. Nie wiem nadal jaki był wynik tego spotkania i o tym w ogóle nie myśleliśmy. Jest nam bardzo przykro, że w spotkaniu z Wartą nie potwierdziliśmy tej naszej dobrej dyspozycji, bo na porażkę na pewno nie zasłużyliśmy. Ten mecz nauczył nas pokory.
Wisła długo prowadziła z Sandecją. Nowosądeczanie zdołali wyrównać w ostatniej minucie gry. Do awansu zabrakło jednej bramki.
- Nie możemy patrzeć na to jak grają rywale. Powtarzaliśmy od początku rundy wiosennej, że chcemy patrzeć tylko na siebie. W meczu z Wartą straciliśmy trzy frajerskie bramki , które nie powinny nam się przydarzyć. Jesteśmy wściekli i chcemy upust tej złości dać w kolejnym spotkaniu w Ząbkach. Tam już awans musi być.
Nie sparaliżowała was presja w tym spotkaniu? Media już pisały "Górnik w ekstraklasie", może zbyt wcześnie w to uwierzyliście?
- Myślę, że presja nas nie sparaliżowała, ale mam wrażenie, że w trakcie tego spotkania myślami byliśmy już gdzie indziej. Przegraliśmy ostatni mecz na własnym stadionie i to na pewno nie jest powód do chluby. Sezon się jednak jeszcze nie skończył. Czekają nas jeszcze dwie kolejki, a my mamy jeden cel. Jest nim to, by do Łodzi na starcie z Widzewem jechać z awansem w kieszeni.
Pompowaliście ten balon od siedmiu spotkań, a w meczu z Wartą on pękł z wielkim hukiem. Mimo wszystko nadal jesteście w grze. Do awansu wystarczy tylko jeden punkt...
- Nie zagramy o remis. Chcemy grać o zwycięstwo i to zwycięstwo miało być naszym udziałem już w meczu z Wartą. Poznaniacy pokazali, że są drużyną nieobliczalną i pozbawili nas marzeń o fecie z naszymi kibicami. Jest to dla nas trochę jak zimny prysznic i zaczyna się mała nerwówka, bo nie tak to miało wyglądać. Sezon się jednak jeszcze nie kończy i chcemy dokończyć go w dobrym stylu.
Nie da się ukryć, że Górnik przegrał w tym spotkaniu nie tyle z Wartą, co z Piotrem Reissem. Dwie jego bramki i asysta pozbawiły was złudzeń.
- Bramki, które straciliśmy będą nam się śniły po nocach. Jeśli chcemy grać w ekstraklasie takich bramek po stałych fragmentach gry nie możemy tracić. Trzeba przyznać, że chyba przed tym spotkaniem w naszych szeregach było za dużo rozluźnienia. Musimy teraz zejść na ziemię i z pełną mobilizacją podejść do meczu w Ząbkach. Tam na wpadkę nie możemy już sobie pozwolić.
Nie podłamie was porażka w takich okolicznościach?
- Nie ma o tym mowy! Graliśmy przecież kapitalne spotkania w poprzednich meczach i zdobywaliśmy seryjnie punkty. Tym razem przydarzył nam się słabszy dzień i Warta umiejętnie to wykorzystała. Nie możemy jednak pozwolić sobie na żadne załamanie, czy spadek morale w drużynie, bo zmarnowalibyśmy w takim przypadku całą rundę. Jesteśmy nadal wiceliderem i nic nie wskazuje na to żebyśmy mogli spaść niżej. Musimy tylko dopełnić formalności i z wiarą jechać po awans na mecz z Dolcanem.
I zamiast ekstraklasy jest ekstraklapa...
- Nie powiedziałbym o tym, że jest wielka klapa. Można by to tak określić, gdybyśmy stracili tak frajerskie bramki w ostatniej kolejce i nie awansowali. Czeka nas trochę nerwów w końcówce rundy, ale chcemy jechać do Ząbek potwierdzić, że ten awans nam się po prostu należy. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby decydujące o awansie spotkanie grać na Widzewie, bo wiadomo jak to może się skończyć.
Czyli w sobotę kibice będą mogli wywiesić transparent jak przy okazji pamiętnego meczu z Romą "Górnik avanti!"
- Wiele już powiedziałem przed meczem z Wartą. Teraz nie będę już składał podobnego typu deklaracji. Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko żeby w Ząbkach wygrać. Jedziemy na to spotkanie po trzy punkty, ze sportową złością i determinacją, ale także pełni pokory.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze


vs. Cracovia Kraków -:-
Data: 11.09.2010; 00:00
Rozgrywki: 5 kolejka. ekstraklasa
vs. Ruch Chorzów 1:0
Data: 29.08.2010; 17:15
Rozgrywki: 4 kolejka. ekstraklasa
tabela
terminarz
- Górnik Zabrze 1:0 Ruch Chorzów
- Arka Gdynia 2:0 Górnik Zabrze
- Zagłębie Lubin 1:2 Górnik Zabrze
- Cracovia Kraków - Górnik Zabrze
blogi
- Marcin Ziach: Górnicze katharsis (24.11.2009r.)
- Tragedia, farsa i... happy end (18.07.2009r.)
- Odeszła nadzieja polskiej piłki nożnej (14.07.2009r.)
- Fatum z górniczym kilofem (14.07.2009r.)
- Możemy stać się znaczącą siłą tej ligi - rozmowa z Aleksandrem Kwiekiem, rozgrywającym Górnika Zabrze (01.09.2010r.)
- Chcę zdobyć z Górnikiem jak najwięcej punktów - rozmowa z Marcinem Wodeckim, piłkarzem Górnika Zabrze (01.08.2010r.)
- Konrad Gołoś: U mnie nie będzie happy endu (14.07.2010r.)
- Prezes Górnika, Łukasz Mazur: Kindersztuby Koźmińskiego to ja nie mam (02.07.2010r.)
galeria
sonda
Które miejsce zajmą Trójkolorowi w obecnym sezonie ekstraklasypilkarz miesiąca
Trwa Głosowanie!
Piłkarz września!























Komentarze użytkowników
mam wrażenie pan Banaś rzeczywiście był myślami gdzie indziej niż na murawie , jak mozna mówić że te bramki były frajerskie ? to były brameczki -palce lizać . Jedźcie Wy do tych Ząbek lepiej w 11-tu obrońców...:) , tak bedzie bezpieczniej
« poprzednia 1 następna »