Serwis
Drużyna
Rozgrywki
Dla kibica
shoutbox
Tytuł
Tekst
www.adres.com
W życiu trzeba ryzykować - rozmowa z Robertem Szczotem, pomocnikiem Górnika Zabrze
Robert Szczot po półmetku ubiegłego sezonu odszedł z Jagiellonii do Górnika Zabrze "walczyć o wyższe cele", a spadł z ekstraklasy. "Szczocik" opowiada m.in. o przyczynach przeprowadzki, słowach, które wywołały poruszenie w Białymstoku oraz o konflikcie z trenerem Ryszardem Komornickim.
Tomasz Kozioł: Tylko dwa zespoły awansują do ekstraklasy. Górnik plasuje się na 6. pozycji w rozgrywkach pierwszej ligi i cel coraz bardziej się oddala.
Robert Szczot: Znajdujemy się w takim, a nie innym miejscu. Naszym celem jest awans. Na pewno nie będzie to proste, ale musimy wierzyć, że nam się uda.
Z perspektywy czasu warto było odchodzić z Jagiellonii? Szedłeś "walczyć o mistrza", a skończyło się spadkiem do pierwszej ligi.
- Generalnie trzeba w życiu ryzykować i dlatego zdecydowałem się na przenosiny do Górnika. Zaryzykowałem i teraz muszę ponieść tego konsekwencje. Jeżeli chodzi natomiast o występy w Jagiellonii, to w Białymstoku, podczas półrocznego pobytu, czułem się wspaniale.
U kibiców Jagiellonii ostatnio modne stało się hasło "Robert Szczot walczę o wyższe cele".
- Powiedziałem coś takiego... Jagiellonia jest Dumą Podlasia, a Górnik 14-krotnym mistrzem Polski. W Zabrzu cele były jasne - jeśli byśmy się utrzymali w ekstraklasie, to w przyszłym sezonie miała być walka nawet o podium. Po tym jak odszedłem z Jagiellonii, w tabeli rundy wiosennej zajęliśmy 8. miejsce, jednak zabrakło nam do utrzymania tych punktów, które straciliśmy jesienią. Teraz musimy wywalczyć awans, bo jak nie, to w Górniku będzie bardzo źle.
Przyznaj, że nie tylko względy sportowe sprawiły, że zdecydowałeś się odejść z Jagiellonii.
- Wiadomo, że piłce ważne są również finanse. Tak naprawdę Górnik nie dał mi dużo większych zarobków w porównaniu do tych, które miałem w Białymstoku. Nie dostałem takich pieniędzy, które rzuciłyby na kolana. W Zabrzu była perspektywa wielkiego klubu, gdzie wszystko miało iść w odpowiednią stronę, a widzę, że to właśnie dzieje się... w Białymstoku!
Na chwilę obecną to Jagiellonia jest bliżej europejskich pucharów.
- Chłopakom i trenerowi Probierzowi życzę jak najlepiej. Chcę, aby udanie zakończyli sezon, a w następnym powalczyli o coś więcej. W obecnym Jagiellonia gra z bagażem dziesięciu ujemnych punktów i nie namiesza w czołówce ligi. W kolejnym może już powalczyć o wysokie lokaty.
Ostatnio w prasie było dużo o nieporozumieniach między tobą, a Ryszardem Komornickim, byłym już trenerem Górnika.
- Było obrzucanie błotem tylko ze strony trenera Komornickiego do mnie. Życzę mu jak najlepiej. W życiu każdego piłkarza są trenerzy oraz osoby, które nie mają nic wspólnego z trenerką. Trener Komornicki ma bardzo ciężki charakter i teraz, po jego odejściu z klubu, każda osoba o tym powie. Wcześniej - wiadomo - nikt nie chciał podpaść. Ja swojego zachowania nie żałuję, a myślę, że to ten pan powinien żałować, bo w tych meczach, w których nie grałem, Górnik zdobył tylko dwa punkty.
Miałeś odejść tej zimy z Górnika, a wygląda na to, że zostaniesz.
Chciałem odejść i to było już praktycznie przesądzone. Moja współpraca z Komornickim była po prostu niemożliwa. Od początku pierwszego tygodnia wiedziałem, że ciężko będzie z nim znaleźć wspólny język. Co innego mogę powiedzieć o trenerze Nawałce. Po kilku dniach już zauważyłem, że jest to człowiek, na którym można polegać, któremu można zaufać - to jest podstawa, aby była atmosfera w zespole. W poprzedniej rundzie tego brakowało.
Robert Szczot: Znajdujemy się w takim, a nie innym miejscu. Naszym celem jest awans. Na pewno nie będzie to proste, ale musimy wierzyć, że nam się uda.
Z perspektywy czasu warto było odchodzić z Jagiellonii? Szedłeś "walczyć o mistrza", a skończyło się spadkiem do pierwszej ligi.
- Generalnie trzeba w życiu ryzykować i dlatego zdecydowałem się na przenosiny do Górnika. Zaryzykowałem i teraz muszę ponieść tego konsekwencje. Jeżeli chodzi natomiast o występy w Jagiellonii, to w Białymstoku, podczas półrocznego pobytu, czułem się wspaniale.
U kibiców Jagiellonii ostatnio modne stało się hasło "Robert Szczot walczę o wyższe cele".
- Powiedziałem coś takiego... Jagiellonia jest Dumą Podlasia, a Górnik 14-krotnym mistrzem Polski. W Zabrzu cele były jasne - jeśli byśmy się utrzymali w ekstraklasie, to w przyszłym sezonie miała być walka nawet o podium. Po tym jak odszedłem z Jagiellonii, w tabeli rundy wiosennej zajęliśmy 8. miejsce, jednak zabrakło nam do utrzymania tych punktów, które straciliśmy jesienią. Teraz musimy wywalczyć awans, bo jak nie, to w Górniku będzie bardzo źle.
Przyznaj, że nie tylko względy sportowe sprawiły, że zdecydowałeś się odejść z Jagiellonii.
- Wiadomo, że piłce ważne są również finanse. Tak naprawdę Górnik nie dał mi dużo większych zarobków w porównaniu do tych, które miałem w Białymstoku. Nie dostałem takich pieniędzy, które rzuciłyby na kolana. W Zabrzu była perspektywa wielkiego klubu, gdzie wszystko miało iść w odpowiednią stronę, a widzę, że to właśnie dzieje się... w Białymstoku!
Na chwilę obecną to Jagiellonia jest bliżej europejskich pucharów.
- Chłopakom i trenerowi Probierzowi życzę jak najlepiej. Chcę, aby udanie zakończyli sezon, a w następnym powalczyli o coś więcej. W obecnym Jagiellonia gra z bagażem dziesięciu ujemnych punktów i nie namiesza w czołówce ligi. W kolejnym może już powalczyć o wysokie lokaty.
Ostatnio w prasie było dużo o nieporozumieniach między tobą, a Ryszardem Komornickim, byłym już trenerem Górnika.
- Było obrzucanie błotem tylko ze strony trenera Komornickiego do mnie. Życzę mu jak najlepiej. W życiu każdego piłkarza są trenerzy oraz osoby, które nie mają nic wspólnego z trenerką. Trener Komornicki ma bardzo ciężki charakter i teraz, po jego odejściu z klubu, każda osoba o tym powie. Wcześniej - wiadomo - nikt nie chciał podpaść. Ja swojego zachowania nie żałuję, a myślę, że to ten pan powinien żałować, bo w tych meczach, w których nie grałem, Górnik zdobył tylko dwa punkty.
Miałeś odejść tej zimy z Górnika, a wygląda na to, że zostaniesz.
Chciałem odejść i to było już praktycznie przesądzone. Moja współpraca z Komornickim była po prostu niemożliwa. Od początku pierwszego tygodnia wiedziałem, że ciężko będzie z nim znaleźć wspólny język. Co innego mogę powiedzieć o trenerze Nawałce. Po kilku dniach już zauważyłem, że jest to człowiek, na którym można polegać, któremu można zaufać - to jest podstawa, aby była atmosfera w zespole. W poprzedniej rundzie tego brakowało.
Autor: Marcin z Zabrskiej
Data: 17.01.2010 19:20 / Źródło: SportoweFakty.pl
TytułTekst
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze


vs. Podbeskidzie Bielsko-Biała -:-
Miejsce: Bielsko Biała
Data: 20.03.2010; 17:00
Rozgrywki: 22 kolejka. 1 liga
Data: 20.03.2010; 17:00
Rozgrywki: 22 kolejka. 1 liga
vs. GKP Gorzów Wielkopolski 1:0
Miejsce: Zabrze
Data: 14.03.2010; 18:05
Rozgrywki: 21 kolejka. 1 liga
Data: 14.03.2010; 18:05
Rozgrywki: 21 kolejka. 1 liga
tabela
| 1. | Widzew Łódź | 21 | 34-9 | 47 |
| 2. | Pogoń Szczecin | 21 | 29-17 | 37 |
| 3. | ŁKS Łódź | 21 | 34-26 | 37 |
| 4. | Sandecja Nowy Sącz | 21 | 34-24 | 35 |
| 5. | Górnik Zabrze | 21 | 23-17 | 35 |
terminarz
Za nami:
- Górnik Zabrze 1:0 GKP Gorzów Wielkopolski
- GKS Katowice 0:0 Górnik Zabrze
- Górnik Zabrze 1:1 Wisła Płock
- Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze
- Górnik Zabrze - Flota Świnoujście
- Górnik Zabrze - MKS Kluczbork
blogi
już wkrótce!
- Marcin Ziach: Górnicze katharsis (24.11.2009r.)
- Tragedia, farsa i... happy end (18.07.2009r.)
- Odeszła nadzieja polskiej piłki nożnej (14.07.2009r.)
- Fatum z górniczym kilofem (14.07.2009r.)
- Konrad Cebula: Bardziej cieszą trzy punkty niż bramka (14.03.2010r.)
- Jan Banaś: Trzeba gryźć trawę! (12.03.2010r.)
- Udało nam się zrobić wiele dobrego - rozmowa z Jędrzejem Jędrychem, byłym prezesem Górnika Zabrze (07.03.2010r.)
- Nie zapomniałem jak się gra w piłkę - rozmowa z Tomaszem Zahorskim, napastnikiem Górnika Zabrze (30.01.2010r.)
galeria
sonda
Czy Górnik wywalczy awans do ekstraklasy?Oddano łącznie 279 głosów
pilkarz miesiąca
Trwa Głosowanie!
Piłkarz września!
Tylko zalogowani mogą wybierać piłkarza miesiąca!

















Brak komentarzy